Wydarzenia | Hiszpania - Andaluzja  

Andaluzja Nieruchomości

Wydarzenia

ŚWIĘTO ANDALUZJI

Święto Andaluzji (Día de Andalucía), które obchodzone jest 28 lutego upamiętnia referendum z 1980 r. o Statucie Autonomii Andaluzji. Ludność głosowała w nim za ustawą nadającą mieszkańcom tego regionu status społeczności autonomicznej względem Hiszpanii. Andaluzyjczycy kochają swój region, identyfikują się z nim, a nawet gloryfikują go. Kochają swój akcent, kulturę, tradycje, gastronomię.

Obchody tego dnia wyglądają nieco inaczej niż fiesty, z których znana jest Hiszpania. W wielu gminach i miastach dekoruje się balkony flagą Andaluzji, a w niektórych, zwłaszcza w Maladze, szkoły są zamknięte na Semana Cultura (“Tydzień Kultury”), znany również jako Semana Blanca (“Biały Tydzień”).

W poprzedzający święto piątek w szkołach odbywa się tradycyjne śniadanie andaluzyjskie (desayuno Andaluz), składające się z tostu z cienką warstwą oliwy z oliwek i sokiem pomarańczowym. Uczniowie malują rysunku odnoszące się do symboli, zwyczajów i historii Andaluzji, inscenizują sztuki teatralne i śpiewają regionalny hymn – Himno de Andalucía.

Organizowane są ponadto liczne konkursy na najpiękniejsze andaluzyjskie patia. Regionalna i lokalna prasa w sposób szczególny nawiązuje w tym dniu do historii, czasów współczesnych i przyszłości Andaluzji. Nie może zabraknąć tańca i śpiewu, który jest nieodłącznym elementem wszystkich hiszpańskich uroczystości. W występach artystycznych również można odnaleźć nawiązania do dziejów i tradycji regionu.

KARNAWAŁ W ANDALUZJI

                  Dla Hiszpanów każda okazja do świętowania jest doskonała. Są oni mistrzami zabawy. Dlatego też odbywający się na przełomie lutego i marca karnawał jest przez nich wyjątkowo hucznie obchodzony. Za jego stolicę uznawany jest Kadyks w hiszpańskiej Andaluzji. Choć oficjalnie zabawa trwa tu jedenaście dni, rozmaitość działań i karnawałowa aktywność gaditanów sprawiają, że czas radości przedłuża się w Cádiz do nieco ponad miesiąca. W ciągu jego trwania przez ulice miasta przetaczają się parady, a na placach i skwerach, niemal bez przerwy odbywają się koncerty i konkursy. Panuje zamieszanie i zgiełk, charakterystyczne dla hiszpańskiej fiesty. Każdy przybysz może bez problemów wtopić się w tłum i pobawić się wspólnie z Hiszpanami, a właściwie uczestnikami tego karnawału z każdego zakątka świata.

Nikt tak naprawdę nie wie jakie były początki karnawału w Kadyksie. W celu wyjaśnienia źródeł jego pochodzenia można sięgnąć aż do starożytności i okresu panowania Rzymian w Hiszpanii, odnajdując w pozostałościach cywilizacji z tamtego okresu (szczególnie greckiej i rzymskiej) narzędzia i przedmioty, podobne do tych, jakie używane są współcześnie podczas obchodów tych uroczystości w Kadyksie.

Najbardziej charakterystyczne dla karnawału w Kadyksie są wpływy włoskie. Akcesoria używane podczas pochodów – maski, kapelusze i konfetti, zostały przywiezione przez kupców z Genui już w XV wieku i zasymilowane przez gaditianos.

  Oprócz tego, na imprezach karnawałowych zawsze obecne są: zgryźliwa krytyka, mocny sarkazm i niezwykle prowokacyjna parodia, wyrażane za pomocą strojów, w które przebierają się mieszkańcy i przyjezdni do Kadyksu. Odśpiewuje się także przewrotne piosenki, wykonywane przez lokalnych artystów-muzyków, zwanych chirigotas. W Hiszpanii, szczególnie w Andaluzji, organizowane są tradycyjne konkursy karnawałowych zgrupowań. Grupy przyjaciół i specjalistów w dziedzinie sztuki spotykają się, aby śpiewać coplas, które odwołują się do sytuacji politycznej i społecznej państwa, osobistości i wydarzeń. Tradycyjne kabaretowe grupy muzyczne chirigotas, comparsas, coros i cuartetos już od stycznia współzawodniczą w eliminacjach oficjalnego konkursu w Gran Teatro Falla, a podczas karnawałowych weekendów wychodzą na ulicę i przy akompaniamencie typowych gwizdków i bębnów dają koncerty na niemal każdym placu miasta.

Korzeni święta można się również doszukiwać w chrześcijaństwie. Religia ta uznaje za dogmat porządek, odwołujący się do cyklu życia, upraw płodów rolnych i pór roku organizujących ludzką egzystencję. Zgodnie z tym przekonaniem chwile smutku i radości następują po sobie w pewnej chronologii. Karnawał jest konsekwencją owego porządku, przyjętego przez chrześcijaństwo. Stanowi moment radości, czas przeznaczony na zaspokojenie trzymanych na wodzy pragnień, tłumionych w okresie Wielkiego Postu. Niewątpliwie karnawał pełni rolę równoważącą, zarówno w aspekcie psychologicznym jak i społecznym.

Karnawał w Kadyksie i związane z nim tradycje zostały uznane przez UNESCO za jeden z dziesięciu skarbów Hiszpanii, stanowiących Niematerialne Dziedzictwo Kulturowe.

Wielki Tydzień

 Semana Santa czyli Święty Tydzień lub Wielki Tydzień, to największe święto kościelne w całej Hiszpanii. Szczególnie uroczyście jest obchodzone w Andaluzji, a główne obchody odbywają się w Sewilli, stolicy regionu Andaluzji. Wielkanoc w Sewilli, to wydarzenie na skalę narodową w Hiszpanii. Semana Santa to jedna z dwóch największych (obok następującej po niej Feria de Abril) odbywających się tu fiest.

Jest to święto jak najbardziej religijne, ale przez większą część tygodnia nie odczuwa się jego kościelnej podniosłości (przynajmniej w Hiszpanii). Czas na ulicach pięknej  Sewilli wypełnia dobra i głośna zabawa. Podczas obchodów tego święta, odbywają się niezwykle uroczyste procesje kościelne, blisko pięćdziesięciu bractw, należących do kościoła (cofradias) i pokutników, za którymi niesie się tzw. pasos, czyli olbrzymie, zdobione platformy z XVII wiecznymi wizerunkami Marii Panny lub Jezusa Chrystusa.

Osoby niosące pasos nazywają się costaleros. Posuwają się wolno w korowodzie w takt pieśni żałobnych, których rytm jest wybijany na olbrzymich bębnach, a monotonne dźwięki muzyki, czasami urozmaicają krótkie, improwizowane seatas, czyli żarliwe hymny w stylu flamenco, opiewające Mękę Pańską i smutek Matki Boskiej.

Przygotowania do Semana Santa zaczynają się na kilka tygodni wcześniej, kiedy to cofradias (niosący posągi świętych), niezmordowanie ozdabiają setki pasos, wydając mnóstwo oszczędności na kostiumy i drogocenne kamienie. Każda figura w pochodzie, reprezentuje część drogi krzyżowej lub kościelnej historii z Nowego Testamentu.

Podczas obchodów tysiące ludzi wylegają na ulice, aby choć przez chwilę spojrzeć na posągi świętych i kolorową procesję przesuwającą się powoli alejami Sewilli. Dla costaleros (niosących platformy) jest to niepowtarzalna okazja. Taki zaszczyt przysługuje tylko raz w życiu. Ilość chętnych do funkcji costalero przekracza tysiąckrotnie ilość dostępnych miejsc. Okropna pogoda w Sewilli podczas Semana Santa w 2004, 2005 i 2010 unieszczęśliwiła wielu mężczyzn, którzy wiedzieli, iż druga okazja bycia costelero, nigdy się  już nie powtórzy. W roku 2010, nawet sławny hiszpański aktor, mieszkający na stałe w Hollywood – Antonio Banderas brał udział w nieudanym ze względu na pogodę pochodzie w Sewilli. Zasmucony i zawiedziony musiał jak inni znieść rozczarowanie.

Niektóre pasos ważą powyżej 2 000kg, dlatego jest to głównie męskie zajęcie. Potrzeba miesięcy praktyki, aby grupa mogła unieść jedną platformę. Podtrzymuje ją około 40 mężczyzn, z których każdy dźwiga ciężar średnio 50kg aż przez 8 godzin. W niektórych, mniejszych miejscowościach w Andaluzji, lżejsze platformy są noszone przez kobiety. Jednakże główne obchody Wielkanocy odbywają się w Sewilli, Cordobie, Huelvie i Granadzie, gdzie niesienie pasos jest męskim przywilejem.

Tuż za platformami ze świętymi, idą ubrani w wysokie, szpiczaste czapki, penitenci. Są to grzesznicy, biorący udział w pochodzie Wielkiego Tygodnia. Chowają oni twarze pod maskami i wysokimi czapkami, co symbolizuje fakt, że tylko Bóg wie, kim oni są. Wbrew pozorom procesja nie staje się przez nich mroczna, ponieważ ich nietypowe szaty i nakrycia głowy mogą mieć różne barwy – od czarnego, koloru żałoby, poprzez biel i pokutny fiolet, aż do czerwieni.

Trasa procesji Wielkanocnej w Sewilli, wiedzie z Plaza de la Campana na południe, wzdłuż Calle Sierpes, obok Katedry, oraz wokół Giraldy i pałacu biskupów. Każdego dnia Semana Santa wczesnym przedpołudniem ze wszystkich kościołów w Sewilli, wyruszają ruchome platformy ze świętymi, które przechodzą wolno przez miasto i po paru godzinach wracają do swoich kościołów. Dwa, najważniejsze kościoły są w Basilica de la Macarena i Basílica de Jesús del Gran Poder, które znajdują się na zachód od turystycznego centrum Sewilli. Zakończenie uroczystości następuje w Wielki Piątek. Dzień wcześniej o północy, pasos opuszczają kościoły i w otoczeniu tłumów na ulicach Sewilli, obchodzą miasto przez większą część nocy.

Semana Santa jest dla Hiszpanów przede wszystkim uroczystością religijną i okazją do żarliwej modlitwy. Nastrój wiernych zmienia się każdego dnia tego wyjątkowego tygodnia. Otwierająca, radosna procesja w Niedzielę Palmową przechodzi w końcową, mroczną procesję w Wielki Piątek, która przedstawia ukrzyżowanie Chrystusa. Ale data kolejnego wydarzenia – Zmartwychwstania Pańskiego ponownie jest dniem wielkiej radości. Zakończenie Wielkiej Nocy następuje rano w Wielki Piątek. Największą atrakcją i kulminacją obchodów święta w Sewilli, jest przybycie do katedry paso z wizerunkiem La Macarena, przedstawiającej patronkę torreadorów i miasta. Odbywa się to pomiędzy 3 a 6 nad ranem.

Na obchody Świętego Tygodnia w Sewilli zjeżdżają się tłumy z całej Hiszpanii, Europy i świata. Ten piękny festiwal przekracza barierę jedynie religijnego wydarzenia. . Muzyka z procesji przeplata się z ze śpiewami, zabawą i pobytem w barach czy pubach do samego rana. Hiszpanie to katolicki naród łączący tradycje chrześcijańskie z zabawą.

ŚWIĘTO WIOSNY

   Feria de Abril to festiwal nazywany „świętem wiosny”, obchodzony w stolicy Andaluzji dwa tygodnie po Wielkanocy. W ciągu siedmiu dni pięknie ozdobione ulice Sewilli wypełnia tłum kilkuset tysięcy śpiewających, tańczących sevilanę, pijących rebujito oraz jedzących omlety, smażone ryby i churros turystów i mieszkańców miasta. Tradycyjnie zabawę kończy spektakularny pokaz sztucznych ogni.

W 1846 r. królowa Izabela zadekretowała organizację pierwszych targów bydła nazwanych ze względu na porę roku Feria de Abril, czyli kwietniowymi targami. Na wyznaczony teren, obecnie położony w granicach dzielnicy Prado de San Sebastian, przybyło wówczas 25 tys. osób. Podczas trzydniowej Ferii w ciągu dnia sprzedawcy bydła handlowali i dyskutowali o hodowli, a po pracy szykowali nocleg i organizowali sobie czas tańcząc, śpiewając i jedząc smażone ryby i omlety. Z biegiem lat targi bydła przekształciły się w tydzień szaleństwa, zabawy i tańca, z pokazami cyrkowymi, walką byków i tańcami sevillany (lokalnej odmiany flamenco), paradami powozów i bryczek zaprzęgniętych w konie. Z czasem wyznaczono również nowe miejsce targów, tzw. plac Real de la Feria, który zajmuje obecnie powierzchnię około 450 000 m2.

Na teren targów wprowadza tzw. Portada, czyli pięknie ozdobiona brama, co roku przybierająca inny wygląd, inspirowany aktualnymi wydarzeniami lub jednym z zabytków miasta. Na oficjalne rozpoczęcie Ferii, równo o północy, brama rozświetla się tysiącem świateł, które gasną dopiero po tygodniu trwania fiesty, aby ustąpić miejsca kończącemu zabawę pokazowi sztucznych ogni.

Na 15 kolorowo przybranych uliczkach Real de la Feria ustawia się ponad tysiąc casetas –  drewnianych domków lub namiotów przystrojonych girlandami kwiatów, balonami i światełkami. Każda uliczka dostaje tabliczkę z nazwą, a każda caseta swój numer i tym samym adres. Teren Ferii jest bardzo duży, dlatego co roku przygotowywana jest specjalna mapa placu. Niektóre casetas należą do prywatnych rodzin z Sewilli lub grup znajomych, inne są własnością lokalnych firm i przedsiębiorstw a nawet partii politycznych promujących swoją działalność lub produkty. W każdym z namiotów od godziny 9 wieczorem nawet do 7 rano następnego dnia, uczestnicy Święta Wiosny tańczą i śpiewają w rytm sevillany.

Feria de Abril to również swoisty pokaz tradycyjnej andaluzyjskiej mody. Sewilki  chodzą wówczas ubrane w kolorowe suknie z rozkloszowanymi u dołu falbanami. Włosy spinają w kok, przyozdabiają kwiatami i andaluzyjskimi grzebieniami. Obowiązkowe uzupełnienie stroju stanowią: chusta z frędzlami, wachlarz, korale, bransolety i długie kolczyki. Taniec i śpiew w rytm sevillany to typowy element Ferii. Nie ma takiego miejsca, gdzie nie słychać i nie widać śpiewających i tańczących ludzi. Każdego dnia około południa jeźdźcy i amazonki w ludowych strojach przejeżdżają uliczkami Real de la Feria, prezentując tradycyjny pokaz jazdy konnej oraz kolorowo przyozdobione powozy.

Najmłodsi chętnie odwiedzają Calle del infierno, co można przetłumaczyć jako „Piekelną ulicę” lub „Ulicę piekła”. Miejsce to zyskało swoją nazwę przez niesamowity hałas, który roznosi się wokoło, a który wydają karuzele i strzelnice ustawione w tym wielkim parku atrakcji. To miejsce od lat odwiedza również Gran Circo Mundial, czyli sławne miasteczko cyrkowe. Nie może zabraknąć również części zwanej buñolerías, gdzie znajdują się liczne ciastkarnie i cukiernie serwujące słodkie paluchy churros maczane w  gorącej czekoladzie.

Około godziny 15.00 przychodzi czas na obiad w gronie znajomych i rodziny, dlatego wszyscy udają się do swoich casetas. Dla turystów, którzy nie są zaproszeni do danej caseta organizatorzy udostępniają namioty ze wstępem wolnym. Po posiłku bliżej 18.00 rozpoczynają się tradycyjne walki byków, stanowiące nieodłączny element obyczajów Ferii. Wspaniałą arenę walki La Maestranza w Sewilli odwiedzają miejscowi, ale również turyści. Na zakończenie dnia około godziny 21.00 wszyscy znów zbierają się w swoich casetas, aby w większym gronie spędzić miło wieczór, pijąc wino manzanilla lub rebujito (manzanilla ze Spritem lub 7’upem), tańczyć i śpiewać sevillanę, lub zwyczajnie rozmawiać z przyjaciółmi, znajomymi i rodziną aż do białego rana.

Feria de Abril obchodzona jest w Sewilli z wielkim rozmachem. Jej spontaniczny charakter kipiący barwą, muzyką i zapachem jest bardzo zaraźliwy. Przemierzając malownicze uliczki ze straganami, na których sprzedawane są smakołyki i lokalne trunki, można dołączyć do tańczących i stać się częścią tej magicznej fiesty. Wielu turystów przyjeżdża do Andaluzji właśnie w tym okresie, gdyż uczestniczenie w lokalnych świętach jest idealnym sposobem na poznanie nie tylko kultury Andaluzji, ale również języka odzwierciedlającego się w codziennym życiu Hiszpanów.

Corrida Goyesca (pierwszy weekend września)

Plaza de Toros z 1781 r. należy do najstarszych i największych aren w Hiszpanii. Corridy odbywają się na niej od 1785 roku. Podczas wrześniowych walk, zwanych na cześć Francisca Goi – Corrida Goyesca, publiczność przywdziewa XVIII-wieczne ubiory, takie same, jakie uwiecznił Goya na obrazach przedstawiających walki w Rondzie.

Arena na której może pomieścić się 5000 widzów jest czynna do chwili obecnej. Jednak ze względu na swój wiek i rangę, walki odbywają się na niej tylko 2 razy w roku. Na początku sezonu, czyli na przełomie kwietnia i maja oraz na końcu sezonu tj. na przełomie września i października. W walkach z bykami biorą udział tylko najlepsi pikadorzy i torreadorzy.

Nowoczesna corrida została ukształtowana przez słynnego torreadora Petro Romera w XVII wieku, walczącego z bykami nieopodal Sewilli w Rondzie. To tutaj na początku XVIII wieku zaczęto przedstawienia bez udziału koni. Stało się to za sprawą jednego z gapiów, który po tym, jak szlachcica na koniu przewrócił szarżujący byk, wskoczył na arenę i z pomocą kapelusza oraz stosując uniki, odciągnął zwierzę od wystraszonego jeźdźca. Corrida nie jest zabawą – czuli na krew powinni podarować sobie udział w tym widowisku, gdzie trzech torreadorów i sześć byków stoczy walkę na śmierć i życie.

Przebieg corridy jest zazwyczaj dość podobny. Początkowo orkiestra zlokalizowana na trybunach rozpoczyna paso doble, wraz z którym rusza defilada głównych aktorów widowiska. Na przedzie kroczy dwóch alguaziles, czyli jeźdźców w tradycyjnych strojach. Za nimi podąża trzech matadorów, z których każdy będzie walczyć z dwoma bykami oraz ich cuadrillas, czyli osobiste zespoły składające się z dwóch konnych picadoroes i trzech banderilleros. Po tej krótkiej prezentacji arena pustoszeje i otwiera się brama, z której wybiega pierwsza ofiara – byk. Na początek zostaje on “wypróbowany” przez trzech banderilleros, którzy używają różowych mulet (płacht). Ten występ może być bardzo krótki, jeśli byk jest nadzwyczaj agresywny. W krytycznych sytuacjach banderilleros chowają się za drewnianymi wnękami, które byk stara się staranować. Po kolejnych fanfarach orkiestry wjeżdżają konni picadores, którzy zajmują pozycję po przeciwnych stronach areny. Po zajęciu stanowisk byk jest zmuszany do natarcia na konia. Gdy nacierający byk jest blisko, jeździec zadaje cios lancą w jego kark. Tę czynność pikador powtarza dwukrotnie. Konie, które biorą udział w tej części widowiska są zabezpieczone specjalnymi gorsetami przed uderzeniami byka, mają zakryte oczy i wycięte struny głosowe. Następny etap polega na wbiciu trzech ostro zakończonych zestawów kolorowych kijków zakończonych wstążkami (banderillas). Wbicie następuje w okolice łopatek byka i jest jedną z najbardziej ryzykownych czynności w całej corridzie. Wspomniane banderillas zakotwiczają się w ciele byka, po czym opadają stając się dodatkowym elementem drażniącym zwierzę. Teraz rozpoczyna się główna część widowiska z udziałem matadora. Ruchami czerwonej mulety przyciąga on uwagę byka, sam pozostając w bezruchu. Za każdym razem gdy mu się powiedzie, orkiestra zaczyna grać, a tłum wiwatuje. Ta część widowiska kończy się wbiciem przez torreadora szpady w miejsce pomiędzy łopatkami, tak aby ugodzić w serce zwierzęcia. W tym momencie na trybunach zapada grobowa cisza. W rzeczywistości taka sztuka wbicia szpady udaje się bardzo rzadko, co w sposób zasadniczy obniża poziom estetyczny samego pokazu. W takich sytuacjach byk powinien zostać szybko zabity (aby się nie męczył) jednym uderzeniem sztyletu w przód głowy, co powinno spowodować przecięcie rdzenia pacierzowego. Ostatnią częścią pokazu jest wywleczenie martwego cielca przez zaprzęg trzech koni, które ciągną go uczepionego łańcuchami za rogi.

Cały cykl powtarza się sześciokrotnie, co trwa ponad dwie godziny. Publiczność corridy jest bardzo krytyczna wobec poczynań uczestników pokazu. Gdy kunszt i sztuka pokazu jest na wysokim poziomie, z trybun lecą w górę kapelusze a torreador otrzymuje owacje na stojąco. Gdy mu się nie wiedzie, tłum gwizdami i okrzykami wykazuje dezaprobatę dla jego poczynań. Torreadorzy osiągają sławę na równi z międzynarodowymi gwiazdami. Corrida ma skłaniać do zastanowienia nad życiem i śmiercią.

Corrida Goyesca jest nie tylko krwawym, ale również barwnym widowiskiem, przygotowywanym z prawdziwym rozmachem. Bogate stroje przywdziewane są na tę okazję nie tylko przez uczestników widowiska, rozgrywającego się na arenie, ale również przez ludzi na trybunach. Jeśli nawet nie decydują się oni na XVIII-wieczne, tradycyjne ubiory, ich garderoba jest dobrana z wyjątkową starannością. Kolorem dyżurnym w strojach kobiet jest czerwień, mężczyźni zaś przybywają w ciemnych garniturach i pod krawatem.

NOC ŚWIĘTOJAŃSKA

 Noc Świętojańska, czyli hiszpańska Noche de San Juan NOC ŚWIĘTOJAŃSKA czerwiecto święto obchodzone w nocy z 23 na 24 czerwca w wigilię świętego Jana Chrzciciela, będące próbą zasymilowania przez katolicyzm pogańskich obrzędów związanych z letnim przesileniem. Jest ono obchodzone niemal na całym świecie, lecz w każdym jego zakątku posiada swój lokalny koloryt. Tradycja wywodzi się z tego, że w noc świętojańską słońce zaczyna świecić coraz słabiej i zachodzić coraz wcześniej. Hiszpanie aby „dodać siły słońcu”, rozpalają ogniska. Tej nocy wszystkie hiszpańskie plaże rozświetlone są płomieniem tysiąca z nich. Ma to także znaczenie symboliczne, oczyszczające i służy wypędzeniu złych duchów. W Galicji skacze się przez ognisko. W Kantabrii nie tylko skacze się przez ognisko, ale również udeptuje gorący popiół i tańczy wokół płomieni. W Kordobie wrzuca się do ognia kukły nazywane Juanillos. Każda prowincja ma swoje lokalne tradycje, jednak wszystkie łączy ogień.

Przez cały dzień trwają przygotowania i nie sposób nie poczuć wyjątkowej atmosfery wiszącej w powietrzu. Na ulicach można zaobserwować ludzi przewożących stare szafy, tapczany i inne meble, mogące stanowić doskonały materiał opałowy. Głównym motywem obchodów tego święta jest przecież palenie ognisk na plaży. Związana jest z tym jedna z tradycji kultywowanych tej nocy – spalenie wszystkiego co już nam się nie przyda (np. starych szkolnych notatek, mebli). Ma to symbolizować zostawienie za sobą minionych chwil, często smutnych i złych, i rozpoczęcie od nowa. Przypomina to ugruntowane w polskiej tradycji noworoczne postanowienia. Na plaży władze miasta konstruują ogromna statuę z drewna i papieru (na kształt walencjańskich fallas), która o północy również zostaje spalona.

Ze świętem związanych jest również wiele innych rytuałów, jak chociażby przeskoczenie ogniska nieparzystą liczbę razy (najlepiej dziewięć), co ma zapewnić szczęście i ochronę, a młodym, którzy zdołają je przeskoczyć nie dotykając płomieni – ślub w ciągu roku. Innym z popularnych wierzeń jest zapisanie na karteczce wszystkich aspektów negatywnych naszego życia, wszystkiego o czym chcemy zapomnieć, i wrzucenie w ogień żeby zniknęły. Poza wymiarem mistycznym święto to ma przede wszystkim nastrój radosnej zabawy. Na plaży spotykają się rodziny, przyjaciele, sąsiedzi, do rana rozmawia się, śpiewa, tańczy, zajadając się sardynkami z ogniska. Jak wszystkie hiszpańskie święta, również i to jest okazją do zabawy do białego rana, która kończy się rytualną kąpielą w morzu.